silnie i ich zachowania, a więc i stosunek do książek, są naturalnie naśladowane. Od wielu lat autorytety pedagogiczne włączają się w akcję propagowania czytania dzieciom od najmłodszych lat. O wielorakich korzyściach płynących z czytania pisze do Państwa pani Irena Koźmińska, Prezes Fundacji "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom". Jedną z metod opisywałem tutaj. 7. Więź. Dlaczego rodzice powinni być ważniejsi od kolegów. Dr Gordon Neufeld, Dr Gabor Mate. Książka, która bardzo mocno mną wstrząsnęła i która pokazała dlaczego bardzo często różne „metody” czy „sposoby” na dziecko nie są skuteczne, mimo tego, że powinny działać. Kiedy pełnoletnie, dorosłe dziecko ma prawo do alimentów. Jak wskazuje art. 133 ustawy kodeks rodzinny i opiekuńczy: 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania b) uznanie praw dziecka do zaspokajania jego potrzeb, c) ośmielanie dziecka do nowego otoczenia, do udziału w zabawach i zajęciach, bez ciągłego myślenia o powrocie do domu. 4. Cele programu 1. Cel główny – stworzenie warunków do łatwej adaptacji dziecka w przedszkolu 2. Cele szczegółowe: WPHUB. Aldona Brauła |. 24.11.2020 11:24, aktualizacja 02.03.2022 13:57. Wypisują dzieci z religii. Oburzony ksiądz napisał list do rodziców. 2218. Po protestach w sprawie aborcji i ostatnich aferach pedofilskich coraz więcej osób wypisuje swoje dzieci z lekcji religii. Ksiądz z jednego ze szczecińskich liceów wysłał rodzicom list Vay Tiền Nhanh Ggads. Szanowni Państwo, Drodzy Rodzice!Od poniedziałku 25 maja 2020 roku planujemy stopniowy powrót do naszej przedszkolnej rzeczywistości. Niestety, w związku z licznymi obostrzeniami i koniecznością dostosowania się do obecnej sytuacji, związanej z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się choroby COVID-19, będzie to zupełnie inna rzeczywistość niż ta, którą pamiętamy sprzed pandemii…Reżim sanitarny i zmienione zasady pracy przedszkola będą nam towarzyszyć jeszcze przez jakiś czas. Na tę chwilę, zgodnie z rozporządzeniem MEN i zarządzeniem Wójta Gminy Domaniów planujemy organizację wyłącznie zajęć opiekuńczych. W związku z ograniczeniami do placówki możemy przyjąć dużo mniejszą liczbę dzieci, dlatego w pierwszej kolejności będziemy przyjmować dzieci, których rodzice, ze względu na konieczność pełnienia obowiązków służbowych lub powrotu do pracy, nie są w stanie zapewnić im opieki w domu. Zanim jednak podejmiecie Państwo ostateczną decyzję dotyczącą powrotu Waszego dziecka do przedszkola, prosimy o zapoznanie się z najważniejszymi zasadami, które będą bezwzględnie obowiązywały naszą całą społeczność przedszkolną w najbliższym czasie:Dzieci, zgłoszone przez rodziców i zakwalifikowane do przyjęcia, zostaną przypisane do grup wg zadeklarowanych godzin pobytu (może się zdarzyć, że w danej grupie będą dzieci w wieku 3-6 lat; rodzeństwa będą uczęszczać do tej samej grupy). Jedna grupa dzieci (po uwzględnieniu metrażu naszych pomieszczeń to 10 dzieci) będzie przebywać w wyznaczonej i stałej sali, pod opieką tych samych nauczycieli (nie gwarantujemy tego, iż będą to dotychczasowi wychowawcy grupy). Przedszkole zapewni taką organizację pracy, aby uniemożliwić stykanie się poszczególnych grup dzieci podczas przyjmowania do placówki/odbioru dzieci oraz w czasie ich pobytu na placu salach, w których będą przebywać dzieci nie będzie przedmiotów i sprzętu, którego nie można skutecznie zdezynfekować lub uprać (np. pluszowe zabawki, puzzle, dywany, gry planszowe, masy kreatywne, książki, itp.). Wszystkie wykorzystywane przez dzieci do zabawy przedmioty, będą dezynfekowane po zakończonej zabawie. Sale będą wietrzone co najmniej raz na godzinę. Dzieci nie będą mogły przynosić z domu do przedszkola ( a także zabierać do domu) żadnych zabawek i innych przedmiotów. Jesteście Państwo zobowiązani do skrupulatnego przestrzegania tej zasady!Dzieci muszą być przyprowadzane i odbierane do/z przedszkola osobiście przez rodziców/opiekunów prawnych, ewentualnie przez osoby upoważnione (brak możliwości korzystania z dowozu autobusem gminnym na dotychczasowych zasadach).Osoby przyprowadzające lub odbierające dziecko nie mogą wchodzić na teren budynku przedszkola ( ewentualną potrzebę wejścia na teren przedszkola należy zgłaszać telefonicznie u dyrektora placówki ). Dziecko będzie odbierane lub odprowadzane od/do rodziców/ opiekunów prawnych przez wyznaczonego pracownika przedszkola, w przedsionku Przedszkola. Osoby odprowadzające/ odbierające dziecko są zobowiązane do stosowania osłony ust i nosa, rąk, oraz zachowania dystansu społecznego- minimum 2 metry w odniesieniu do pracowników przedszkola oraz innych dzieci i ich rodziców. Osobom przyprowadzającym/odbierającym dzieci nie mogą w tym czasie towarzyszyć inne osoby dorosłe oraz inne dzieci nieuczęszczające do naszego przedszkola. Osoby odprowadzające/ odbierające dziecko po wejściu do przedsionka przedszkola zobowiązane są do zdezynfekowania rąk i powiadomienia pracownika przedszkola o swoim przybyciu za pomocą domofonu, następnie dziecku zostanie zmierzona temperatura ( termometrem bezdotykowym). W przypadku stwierdzenia temperatury ciała dziecka powyżej 370C, dziecko nie zostanie przyjęte do placówki, a rodzic/ opiekun prawny zobligowany zostanie do skontaktowania się z lekarzem. Dziecko zdrowe zostanie zaprowadzone prze wyznaczonego przez dyrektora pracownika do szatni, a następnie po starannym umyciu rąk, zostanie przekazane pod opiekę nauczyciela opiekującego się grupą. Kontakt z nauczycielem pełniącym dyżur w grupie będzie możliwy wyłącznie drogą mailową lub telefoniczną. Dzieci należy przyprowadzać do godziny 8:00 ( wcześniej z rodzicami zostanie ustalona dokładna godzina , tak by uniknąć kolejek oraz gromadzenia się rodziców z dziećmi przed budynkiem przedszkola). Punktualnie o godzinie 8:00 przedszkole będzie zamykane w celu dezynfekcji przedsionka i szatni, aby umożliwić bezpieczną dostawę posiłków dla dzieci. Szczegółowe zasady przyprowadzania i odbioru dzieci znajdą się w „Procedurze zapewnienia bezpieczeństwa….”, która będzie zamieszczona na stronie internetowej przedszkola oraz będzie wywieszona na drzwiach wejściowych do przedszkola będą mogły uczęszczać wyłącznie dzieci zdrowe. Wszelkie objawy chorobowe takie jak np. kaszel, katar, gorączka, są absolutnie przeciwskazaniem do przyjęcia dziecka. Muszą być także przyprowadzane/odbierane przez osoby zdrowe. Jeżeli w domu przebywa osoba na kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych nie wolno przyprowadzać dziecka do przedszkola!Przed przyprowadzeniem dziecka do przedszkola rodzice wypełniają oświadczenie, w którym będą zawarte sposoby szybkiej komunikacji z rodzicami/opiekunami dziecka, informacje na temat kontaktów z osobami zakażonymi itp. Obowiązkiem rodzica będzie niezwłoczne powiadomienie dyrektora przedszkola o zmianach dotyczących informacji zawartych w w trakcie pobytu w przedszkolu dziecko będzie manifestowało, przejawiało niepokojące objawy chorobowe zostanie odizolowane od innych dzieci w odrębnym pomieszczeniu i pozostanie pod opieką wyznaczonego przez dyrektora pracownika przedszkola do czasu przyjazdu rodzica. Rodzic zostanie niezwłocznie powiadomiony o powyższym i bezwzględnie zobowiązany do pilnego odebrania dziecka z sytuacji objawów sugerujących zarażenie COVID-19 zostanie powiadomiony także Organ Prowadzący oraz Państwowa Inspekcja Sanitarna a w przypadku braku kontaktu z rodzicem Pogotowie względu na zalecany jak najdłuższy pobyt dzieci na świeżym powietrzu, rodzice mają obowiązek zadbać o odpowiednią odzież dla dziecka dostosowaną do panujących warunków atmosferycznych. Zapasowe ubrania muszą być dostarczane w foliowej torbie. Rodzice, którzy będą potrzebować opieki dla swojego dziecka muszą ten fakt zgłosić co najmniej dwa dni wcześniej dyrektorowi placówki : telefonicznie 071-3131262 lub mailowo: przedszkole@ placówki. W związku z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa i licznymi obostrzeniami ( w tym także ograniczoną liczbą miejsc) nie ma możliwości przyjęcia dziecka bez wcześniejszego uzgodnienia tego faktu z dyrektorem. Przed przyprowadzeniem dziecka rodzic zobowiązany jest do zapoznania się z procedurami obowiązującymi w przedszkolu w okresie epidemicznym, oraz składa druki deklaracji woli korzystania z zajęć opiekuńczych i Twoje dziecko musi wrócić do przedszkola, prosimy abyś bazując na powyższych ustaleniach, przygotował je na zmiany jakie zastanie. Nauczycielki w grupie będą tłumaczyły dzieciom zasady dotyczące codziennego pobytu w przedszkolu, to, że dzieci powinny zachowywać odstęp między sobą, starając się nie dotykać innych, że będą myć częściej ręce, że nie będą mogły się wspólnie bawić jedną zabawką, że nie będą mogły siedzieć przy stoliku obok siebie, muszą unikać dotykania oczu, nosa i ust, itd. ale to od Twojego przygotowania, w dużej mierze zależy jak ta nowa rzeczywistość zostanie oswojona. Z życzeniami zdrowia dla wszystkich PaństwaMałgorzata MotałaDyrektor Przedszkola Publicznego w Danielowicach List do rodziców i przedszkolaków "Dbajmy o Siebie i innych"Kochani Przedszkolacy i drodzy RodziceProszę Pamiętajcie, aby w życiu codziennym:DBAĆ O SIEBIE I INNYCH, A PRZEDE WSZYSTKIM O SWOICH NAJBLIŻSZYCH.• Myć często ręce przez co najmniej 30 sekund stosując wszystkie zalecane ruchy. Starać się nie dotykać oczu, ust i nosa bez uprzedniej dezynfekcji rąk. Odruchy nasze utrudniają nam pełną kontrolę, dlatego uważajmy i nie zapominajmy się. • Unikać robienia wielu rzeczy na raz, jeśli naprawdę nie musimy.• Dbać o odpowiednią dawkę snu. Sen i spokojne chwile przed położeniem się spać pozwalają zachować niezbędną równowagę, wyciszyć nasze myśli.• Odżywiać się zdrowo. Zielone warzywa i eko produkty mogą nie tylko wyglądać pięknie, ale także być bardzo smaczne. Warto przełamać się i znaleźć rozwiązanie, które pozwoli nam cieszyć się tymi witaminami jak najczęściej. • Tańczyć, skakać, śpiewać i robić to na co macie prawdziwą ochotę najczęściej jak jest to możliwe.• Uśmiechać się jak najwięcej. Szczerze, bez powodu i z prawdziwą życzliwością. To potrafi zdziałać cuda!• Przytulać się, rozweselać się nawzajem. Wspólna zabawa podczas np. gier planszowych rozwija nasze umiejętności, uczy radzenia sobie z trudnościami, a niekiedy nikomu niechętną przegraną, a także zacieśnia nasze więzi. • Robić to co lubicie i kochacie. • Wyłączać się jak najwięcej z „elektronicznego świata”. Ograniczać kontakt dziecka ze smartfonem i komputerem.• Włączać do życia codziennego elementy relaksacji.• Ważne jest, aby zadbać o zdrowie fizyczne i psychiczne całej rodziny możliwie jak najlepiej. Pamiętajmy, że wszystko w nadmiarze szkodzi, a niedobory lepiej szybciej niż później dobrego!Opracowały: Ewa KupietzDorota RosaZofia Zaremba „Bez względu na to, ile masz zajęć drogi rodzicu, najważniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla przyszłości swego dziecka, oprócz okazywania miłości przez przytulanie, jest codzienne głośne czytanie” Jim Trelease Szanowni Państwo! By człowiek osiągnął sukces zależy to w dużej mierze od wiedzy. Kluczem do wiedzy wciąż jest czytanie. Badania ostatnich lat pokazują, że wiele osób, choć umie czytać, nie czyta. Dlaczego? Ponieważ nawyk i potrzeba lektury muszą powstać w dzieciństwie. Na pewno każdy Rodzic chce przekazać swojemu dziecku to, co najlepsze. Chce, aby dobrze się rozwijało, nie miało problemów w przedszkolu, szkole, a na swojej drodze spotykało samych życzliwych ludzi. By wyrosło na człowieka mądrego, otwartego na ludzi, samodzielnego i dobrze radzącego sobie we współczesnym świecie, gdzie wszechobecne i atrakcyjne dla młodych ludzi są: telewizja, Internet, smartfon. Nie pozwólcie dzieciom uzależnić się od nich. Wskażcie im inne możliwości spędzania czasu wolnego. Jedną z nich jest czytanie książek, które jest jedną z pierwszych inwestycji w rozwój dzieci. To właśnie w książce każdy maluch znajdzie wskazówki, w jaki sposób zbudować swój własny system wartości. Pokażcie dzieciom, że czytanie jest także Waszą przyjemnością i jest dla Was ważne. Od najmłodszych lat otaczajcie dziecko książkami, zabierzcie do biblioteki i czytelni, odwiedzajcie księgarnie i antykwariaty, wspólnie wybierzcie się na targi książki. Nie marnujcie żadnej okazji, aby pokazać, że dzięki czytaniu można rozwiązywać codzienne problemy. Zachęcamy Państwa do czytania razem z dzieckiem, na przykład na dobranoc, i to nie tylko z tym dzieckiem maleńkim, jestem pewna, że szóstoklasista też chętnie posłucha książki czytanej przez mamę lub tatę, a dobrze czytający pierwszoklasista chętnie pochwali się przed rodzicami swoimi umiejętnościami. 15 – 20 minut dziennie wspólnego czytania w zupełności wystarczy. Nawet nie zauważą Państwo, jak dziecko z dnia na dzień będzie coraz chętniej czytać samodzielnie. Jest to o wiele lepsza forma spędzania wolnego czasu, niż oglądanie telewizji…. i nic nie kosztuje. Wspólne czytanie może sprawiać przyjemność zarówno dzieciom jak i dorosłym. Jest wiele argumentów przemawiających za rozwijaniem nawyków czytelniczych. Kto czyta: ma mniejsze problemy ze skupieniem uwagi;szybciej zapamiętuje nowe informacje;osiąga lepsze wyniki w nauce;ma mniej trudności z pisaniem prac na podany temat;powiększa swój zasób słownictwa;umie poprawnie wyrażać swoje myśli i uczucia;łatwiej kojarzy fakty;robi mniej błędów ortograficznych;ma mnóstwo tematów do rozmów;bogaci swoja wiedzę, bo więcej wie. Dlaczego warto czytać książki: Wspólne czytanie książek zacieśnia więź uczuciową między rodzicamii dzieckiem, a bliski kontakt daje mu poczucie rozwijają wyobraźnię dziecka. Po zakończeniu czytania możemy zapytać: Czy wiesz, co wydarzyło się później?Słuchanie bajek rozwija inteligencję dziecka, wzbogaca słownictwo, uczy ładnego budowania zdań i zachęca do samodzielnej nauki wychowują. Jeżeli dobierzemy odpowiednią lekturę, dzieci będą utożsamiały się z książkowym wyrabiają wrażliwość. Dziecięce problemy opisane w bajkach na pewno poruszą niejedno książek odpręża i pozwala przyjemnie spędzić czas. W dziecięcym życiu są momenty, które dobra bajka, przeczytana ciepłym, modulowanym głosem, jest rozwijają pasję kolekcjonerską. Wiele wydawnictw proponuje serie książeczek. Czekając na kolejne odcinki przygód bohatera, dziecko rozbudza w sobie książek przekazuje nam wiele informacji o dziecku. Niektóre dzieci lubią słuchać ciągle tych samych bajek. Często może to być znak, że coś je nurtuje, niepokoi lub porządkują dziecięcy świat. Dzięki bajkowym postaciom dziecku łatwiej jest zrozumieć codzienne podpowiadają, jak porozumieć się z rówieśnikami i rodzeństwem. Kłótnia z kolegą, bratem czy siostrą to problem, ale w wielu książkach znajdują się opowieści, które pomogą dziecku sobie z nim poradzić. Drodzy Rodzice, zachęcamy Was gorąco, abyście rozwijali i podtrzymywali zainteresowania czytelnicze Waszych dzieci. Pamiętajcie, że w doborze odpowiedniej książki zawsze pomogą Wam nauczyciele bibliotekarze. Liczę na Państwa współpracę z biblioteką szkolną, życzę cierpliwości i wytrwałości we wspólnym czytaniu z dziećmi. Jest nam bardzo miło poinformować Państwa, że biblioteka Szkoły Podstawowej im. Jana III Sobieskiego w Malborku wzbogaciła swój księgozbiór o nowe, atrakcyjne pozycje zakupione w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa do którego przystąpiliśmy w grudniu 2021 r. Choć najpewniejszym sposobem kontaktu ze mną jest e-mail, to czasem piszecie Państwo do mnie na Facebooku. Bardzo dziękuję za wszystkie Państwa listy. Są one dla mnie cenne, gdyż pozwalają spojrzeć na życie Państwa Panią, nie bardzo wiem, czy mogę do Pani napisać i czy mi Pani odpisze, ale tak się wczytuję w to, co Pani pisze tu na blogu i zastanawiam się, czy można coś zdziałać z dzieckiem, które ma 12 lat. Ja generalnie już załamuję ręce i nie bardzo wiem, co mam robić, gdyż córka nie dość, że źle się uczy, bo nawet nie chce się uczyć, to jeszcze jej zachowanie daleko odbiega od normy. Córka jest strasznie pyskata i złośliwa, a jedyna rzecz jaka ją interesuje to zabawa. Jakby mogła Pani mi coś podpowiedzieć, to byłabym wdzięczna. PozdrawiamSzanowna Pani, słusznie Pani zauważyła, że moja metoda i szkolenia są głównie adresowane do rodziców młodszych dzieci. Rodzice młodszych dzieci przez odpowiednią edukację mogą zmienić budowę mózgu i poprawić funkcjonowanie dziecka. Wtedy nie ma ono kłopotów w nauce. W przypadku Pani córki, na taką stymulację rozwoju jest faktycznie za późno. Jednak napisała Pani także o zachowaniu córki, a ten problem nie jest związany z rozwojem mózgu, a wynika najczęściej z błędów, jakie popełniamy my-rodzice w wychowaniu dzieci. Dlatego zapraszam bardzo serdecznie na szkolenie “Balans emocjonalny”. To szkolenie pozwoli Pani zrozumieć, w jaki sposób pozwoliła i nadal pozwala Pani córce na niewłaściwe zachowanie, ale co najważniejsze omówimy jak to zmienić. Wszystkie problemy uczestników zapisujemy na tablicy w pierwszych minutach zajęć, a następnie omawiam przygotowany materiał na Państwa przykładach. Dlatego każdy rodzic wychodzi ze szkolenia z wiedzą dopasowaną do jego problemu. Szkolenie jest korzystniejszym rozwiązaniem niż konsultacja indywidualna, która jest krótsza. Jeśli Pani podejmie decyzję, proszę o kontakt na adres mailowy instytut@ lub przez formularz kontaktowy na stronie Pozdrawiam, Aneta Czerska Nie ma rodzica wolnego od uczucia wstydu. Wstydzimy się, bo tak bardzo chcemy utrzymać w swoich oczach obraz siebie – idealnego. A przynajmniej wystarczającego. Dobrego. Radzącego sobie. Po to, by przynależeć, by nie zostać odrzuconym przez społeczność. By być akceptowanym przez mamę, teściową, sąsiadkę. Nawet, gdy wydaje mi się to absurdalne i wmawiam sobie „A co mi zależy na opinii innych?”, zdarzają mi się sytuacje dramatycznego wyboru – stanąć po stronie mojego dziecka czy oczekiwań innych dorosłych. Znacie to? Wstyd do najprzyjemniejszych uczuć nie należy. Podszyty jest lękiem. Unikam go, pewnie też dlatego, że nikt nie nauczył mnie jak o nim mówić z akceptacją, jak go objąć i uznać. Więc jeśli go nie chcę, jeśli uważam, że wstyd jest zły i wstydu należy się wstydzić, będę próbowała pozbyć się go, a wraz z nim towarzyszących mu odczuć związanych z coraz gorszą samooceną samej siebie. Najprostszy i najłatwiej dostępny sposób na pozbycie się go, to przeniesienie go i związanej z nim odpowiedzialności na dziecko. Mogę nakrzyczeć na nie, gdy upaćka się błotem w drodze na przyjęcie, powiedzieć, że przyniesie mi WSTYD, że nie mogę na nie liczyć, że mnie wkurza, mogę mu wyrzucić, że “dlaczego zawsze tak musi być” i że dłużej z nim nie wytrzymam. Mogę też, gdy nie powie „dzień dobry” spotkanemu sąsiadowi, zwrócić mu głośno uwagę „I co się mówi?” , tak, żeby inni ludzie wiedzieli, że przecież wychowuję i to nie moja wina. A za chwilę, wkurzona tym, że mimo wszystko nadal nie powiedziało tego nieszczęsnego „dzień dobry”, mogę mu powiedzieć, ze jest niegrzeczne, że nikt go nie będzie lubić, mogę też je zaszantażować, że jak nie powie następnym razem, to nie dostanie słodyczy. Albo innej przyjemności. Mogę po prostu nie zauważać, że to ja mam problem. Że to MNIE zależy na opinii innych. A jak to wygląda z perspektywy dziecka? Co ono czuje, myśli, gdzie ono jest, gdy rodzic się wstydzi, a w konsekwencji zawstydza i dziecko? Spróbujmy zmienić perspektywę i wejść w jego buty. Każdy ma za sobą doświadczenie bycia zawstydzanym, sięgnijmy po nasze własne przeżycia. Stańmy na moment po tej drugiej stronie. Po stronie dziecka. c Kochana mamo. Kiedy biegnę do ciebie cały szczęśliwy i umazany błotem, prawdopodobnie stało się coś bardzo ważnego ! Właśnie pokonałem błotnego potwora, odkryłem wyspę na tajemniczym jeziorze, odkryłem, że z błota można budować zamki bądź że kałuża jest fantastyczną ślizgawką. Kierowałem się czystą ciekawością i właśnie poznałem kawałek świata, eksperymentując ze swoim ciałem, uruchamiając wszystkie zmysły i własną kreatywność. To jest bardzo ważne dla mojego rozwoju! Chciałem się z tobą podzielić moim szczęściem, dlaczego jesteś zła? Przecież nic złego nie zrobiłem… Zaczynam płakać, bo tak bardzo chciałem pokazać ci mój świat i ucieszyć cię nim. Jestem teraz nieszczęśliwy, bo nic nie rozumiem. Przecież bawiłem się, zająłem się sobą, przecież mówiłaś żebym to zrobił, że chcesz mieć chwilę dla siebie. A teraz czuję, że mam podcięte skrzydła i że czymś zawiniłem. Coś musi być ze mną nie tak. Kochany tato. Kiedy nie powiem sąsiadowi dzień dobry, to dlatego, że jeszcze tego nie umiem. Zachowania społecznie pożądane i konwenanse są dla mnie abstrakcją. Potrzebuję dużo czasu, żeby je przyswoić i zrobię to, obserwując świat i ciebie w tym świecie. Gdy zwracasz mi uwagę przy innych ludziach, czuję się okropnie. Nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje, mam poczucie winy, a presja i spojrzenia pełne wyczekiwania powodują, że zaciska mi się gardło. Czuję, że jestem nie w porządku, nie taki jaki powinienem, i coraz mniejszy, i coraz mniej istotny. Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak czuję. I chociaż zawsze największym szczęściem dla mnie jest uszczęśliwianie ciebie, nie potrafię się przemóc. Kochani rodzicu. W każdej chwili, kiedy nie ma cię przy mnie tu i teraz, kiedy mnie nie dostrzegasz takiego, jakim jestem, co czuję, co myślę, czego potrzebuję, kiedy mówisz mi, jaki mam być, że mam nie być smutny, że chłopcy nie płaczą, a dziewczynki mają być dzielne, kiedy mówisz, że nie wolno biegać, dotykać, głośno śmiać się i brudzić, gdy krytykujesz to, jakim jestem człowiekiem i zawstydzasz – jest mi bardzo ciężko! Czuję i widzę twoją złość, rozczarowanie, czuję się jej winny i czuję, że nie jestem ok. Moje poczucie wartości pikuję w dół. Słabnę. Zaczynam wstydzić się siebie. Czuję się źle w swojej skórze, czuję, że tu nie pasuję i chciałbym stąd uciec – po to, by cię zadowolić. Tylko dokąd mam uciekać od siebie? Rodzicu. Urodziłem się po to, żeby z tobą współdziałać. Od pierwszych chwil mojego życia. Urodziłem się też po to, by rozwijać swoją indywidualność. Nie manipuluję, nie knuję, nie jestem złośliwy. Radzę sobie tak jak umiem. Robię też to, co obserwuję, a nie to, co mi ktoś mówi. Dlatego, kiedy mówisz mi kim mam być, jak mam się czuć, z kim mam się przyjaźnić i czym interesować – jest mi bardzo ciężko. Gdy mam wybrać między walką o siebie, a współdziałaniem z tobą – częściej wybiorę to drugie, zawsze jednak jakimś kosztem. Naruszenie mojej integralności powoduje we mnie wiele bólu, poczucia winy, stresu i napięcia. Czuję się coraz mnie wartościowy jako człowiek. Jaki może być tego skutek? Może wydarzyć się tak, że będę grzecznym, posłusznym dzieckiem, ukrywającym się za burzą włosów bądź ugrzecznionym uśmiechem ale rozładowującym napięcia do środka, w formie autoagresji, autodestrukcji. Być może będę mieć skłonność do depresji, a może do zaburzeń odżywiania. A może będę okaleczać swoje ciało. Albo sięgnę po narkotyki bądź inne używki. A może wcale nie będę grzecznym dzieckiem. Może będę głośno krzyczeć, abyś mi pomógł. Może będę cię bić albo bić innych. Nie mów wtedy, że nie tak nie wolno, nie karz mnie za to. Usłysz moje wołanie o pomoc i spróbuj zrozumieć. Naucz mnie radzić sobie inaczej z tym, co dla mnie trudne. Kochany Rodzicu. Mam do ciebie kilka próśb. Żebym mógł wzrastać silnym i rozwijać swoje poczucie własnej wartości. Swoją wewnętrzną moc. Żebym znał swoją wartość i czuł się ok. z tym, jaki jestem. Żebym radził sobie ze sobą i w relacjach z innymi osobami. Rodzicu, moja prośba jest taka – dostrzeż mnie i spójrz na mnie tu i teraz. Nie przez pryzmat swoich marzeń o mnie w przyszłości, wyobrażeń mnie wykształconego, schludnie ubranego i dobrze wychowanego. Daj mi czas na to, żebym się tego wszystkiego nauczył, obserwując ciebie. A teraz – spójrz na mnie, kim jestem dzisiaj. Zauważ i zobacz mnie w moim własnym świecie, w mojej niewinności i bezbronności. W mojej autentycznej chęci współdziałania z tobą. W mojej potrzebie bezwarunkowego bycia razem . Zapraszam cię do mojego świata, gdy gram w Minecrafta, gdy zbieram naklejki Barbie, gdy nie chcę iść do przedszkola, gdy nie mówię dzień dobry, zjeżdżam na zjeżdżalni, rozpędzam się na rowerze. Gdy przeżywam dramat, bo zgubiłem ukochanego misia. Nie mów wtedy – „Nic się nie stało, kupimy następnego”, tylko zrozum moją rozpacz. Traktuj mnie poważnie. Odłóż telefon, gazetę, wyłącz komputer, schowaj poradniki wychowawcze. Zaufaj mi i moim kompetencjom. Bądź obecny w mojej radości i w moich smutkach. Bądź prawdziwy w tym kim sam jesteś, tak żebym mógł pod maską rodzica zobaczyć cię z krwi i kości, w twojej sile i słabości, w całym repertuarze emocji, w twoich sukcesach i zmaganiach. Chcę zobaczyć jak śmiejesz się do rozpuku i jak płaczesz ze wzruszenia. Nie bądź idealnym rodzicem i nie wkładaj mnie w format idealnego dziecka. Akceptuj mnie takim, jakim jestem. Wychowuj mnie do odwagi – odwagi bycia sobą. c Rodzicielstwo jest trochę jak lot samolotem. W sytuacjach trudnych, awaryjnych, funkcjonuje zasada, że to rodzic jako pierwszy zakłada maskę tlenową, a dopiero później podaje ją dziecku. W rodzicielstwie najważniejsze jest to, kim my sami jesteśmy, jak odnosimy się do samych siebie i do innych ludzi. Nie musimy tak bardzo martwić się o wychowanie naszych dzieci, bo one i tak we wszystkim naśladują dorosłych. Dlatego, jako rodzice, w pierwszej kolejności przyglądamy się nie dziecku – a sobie. Temu, kim jestem, co kocham, co lubię, czego się boję, czego się WSTYDZĘ, temu gdzie są moje własne granice. Przyglądajmy się sobie z życzliwością. Z wyrozumiałością dla własnych błędów. Z łagodnością. c autorka: Marta Stasiełowicz – mama Julki i Kuby. Pasjonatka koni. Z wykształcenia i zawodu psycholog, coach, trener rozwoju osobistego, kulturoznawca. Certyfikowany trener Familylab Polska. Prowadzi seminaria inspirujące, warsztaty i coaching indywidualny da rodziców i nie tylko. Pracuje także jako konsultant biznesowy przy projektach diagnostyczno-rozwojowych, Projektuje i prowadzi warsztaty rozwojowe z udziałem koni jako współtrenerów (metodą Horse Assisted Education). zdjęcia: ShishirS, David Ascher, David K, Javcon117, clappstar,

list do rodziców od dziecka